Menu

Przeliczeni

Blog będzie dotyczył historii związanej z funkcjonowaniem galerii handlowych. Ustaleniami najemców dotyczącymi różnych aspektów prowadzenia działalności w galeriach handlowych.

Upadek w Andrychowie-poradnik najemcy

przeliczeni

Andrychów. Miesiąc temu najemcy pasażu „Andrychów” otrzymali informację, że nie mogą wejść do budynku. Ta sytuacja trwa do dziś. Budynek został zamknięty. Towar zajęty.

jaja1

-Jestem tutaj od kilkunastu lat i jesteśmy w szoku. Żadnych informacji i zostawili nas bez towaru, na lodzie. To nie były tanie lokale. Byliśmy w dobrych stosunkach z panią z firmy zarządzającej. Miałam lokal 22 m2 i czynsz na poziomie 3000 zł -to nie były małe czynsze! Wszystko na siebie zarabiało, wszyscy płacili regularnie czynsze. My nie mieliśmy długów. Zarząd nas teraz próbuje rozbijać czyli starają się rozmawiać indywidualnie, bo przecież nie mieli prawa zająć nam towaru. Prawnik zasugerował wejście na siłę do budynku, wezwanie policji  i zabranie towaru, ale my nie chcemy mieć potem z tego tytułu problemu-mówi jedna z kobiet która skontaktowała się ze mną w tej sprawie.

Z informacji przekazanych przez najemców wynika, że budynek ma pozostać zamknięty od 10-15 miesięcy. Powodem zamknięcia pasażu ma być stan techniczny budynku. Dach grozi zawaleniem.

Najemców jest ok. 20. To prestiżowe marki. Niektórzy mali najemcy podpisali już umowy w nowych lokalach w mieście, ale nie mają swojego towaru, bo… został w pasażu. Zastanawiają się teraz co dalej. Czy podpisywać papiery czy nie i jak postępować wobec tej sytuacji. Rozważają pozew zbiorowy przeciwko właścicielowi obiektu. Rzekomo w listopadzie budynek przeszedł kolejny odbiór techniczny, a w lutym został zamknięty.

news

Odpowiadając na pytanie pozew zbiorowy nie ma sensu. Statystycznie w Polsce ukonstytuowanie grupy i wyliczenie strat trwa dwa lata. Wysokość czynszu, różnych powierzchni najmu nie pozwoli na roszczenie w jednej, takiej samej wysokości. To rozwiązanie nie ma sensu. Jedyne jakie może wchodzić  w grę to próba uzyskania odszkodowania za straty. W tym przypadku jednomiesięczne. Emocjonalne nie mają znaczenia. Bo jeśli budynek grozi zawaleniem to należało go zamknąć i trudno mieć pretensje czy roszczenie o to, że zamknięto budynek.

To pierwszy taki przypadek w Polsce. Najemcy zostali na lodzie z dnia na dzień. Bez pracy. I lokali. Takiego przypadku umowa nie bierze pod uwagę. Wynajmujący nie ponosi żadnej odpowiedzialności. To był rentowny budynek. Zarabiał wynajmujący i najemcy. Andrychów to małe miasto. Nie ma tam giga gh. Czynsze choć niemałe -do uniesienia. W normalnym biznesie odszkodowanie czy zadośćuczynienie powinno wyjść od wynajmującego. W systemie retail jednak trudno liczyć na takie podejście.

Warto wiedzieć, że w umowie jeśli nie ma jasnych sformułowań dotyczących ochrony w przypadku takim jak ten, to możesz stracić miejsce pracy z dnia na dzień. Bez odszkodowania, przygotowania się na zmianę. Nikt Ci papierów technicznych nie pokaże. Pomimo, że płacisz. Dlatego sugeruję nie podpisywanie umów w systemie retail. 

 

 

 

© Przeliczeni
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci